Wolą zabawę na dworze z kolegami niż gry komputerowe

Wolą zabawę na dworze z kolegami niż gry komputerowe

Dzieci mniej bawią się na podwórku niż więźniowie

Z sondażu opublikowanego w 2016 r. w Wielkiej Brytanii, wynika, że trzy czwarte dzieci spędza na dworze mniej czasu niż więźniowie. Zarówno w Wielkiej Brytanii, jak i w Polsce, więźniom przysługuje godzina dziennie na świeżym powietrzu. Wspomniane badanie przeprowadzono wśród 2 tys. rodziców dzieci w wieku 5–12 lat na zlecenie koncernu Dirt is Good. Choć badanie dotyczyło Wielkiej Brytanii, to śmiało można stwierdzić, że w Polsce panuje podobna tendencja. Coraz mniej jest zabawy na podwórku.

Opustoszałe podwórka

Co prawda w okresie letnim podwórka są pełne dzieci i rodziców. Jednak mniej więcej od października do kwietnia, czyli na ponad pół roku, podwórka wręcz wymierają. Warunki atmosferyczne wymagają od nas lepszego przygotowania. Dobór odpowiedniego ubrania, samo wyjście trwa dłużej, więcej jest prania, itd. No i nie chce się, co…?

zabawa na podwórku, podwórko 365

Spacerki bobasów, a co dalej…?

Regularna zabawa na dworze o każdej porze roku jest zalecana przez specjalistów. Trudno jest dyskutować z profitami zabawy na dworze. Aktywność na świeżym powietrzu wspiera rozwój fizyczny, intelektualny i pomaga regulować emocje.

Kiedy rodzi się nam pierwsze dziecko, jesteśmy super zmotywowani, żeby dawać mu wszystko, co najlepsze dla jego rozwoju. Dlatego też, spacerowanie z niemowlakami w wózku jest standardem. Mamy na macierzyńskim suną swoimi wózkami przez osiedla, parki, itd. Jednak mama wreszcie wraca do pracy, a większość dzieci idzie do przedszkola. Niektóre z nich trafią jeszcze pod skrzydła babci lub niani. Te dzieci nadal mają spore szanse na codzienne spacerki, o ile babcia lub niania nie marznie zbyt szybko. Przedszkole…? Tu niestety bywa bardzo różnie. Wiele przedszkoli nie stosuje się do zaleceń kuratorium, aby dzieci spędzały minimum 1/5 czasu na zewnątrz. Życie pędzi, pojawia się drugie dziecko, proza życia i nadmiar pilnych spraw powodują, że na podwórko często brakuje czasu i sił.

Dzieci chcą bawić się na dworze ale z kolegami

Jesienią już o godzinie 17-18, a w grudniu o 16, zapada zmrok. Większość rodziców, przez 5 dni w tygodniu, wraca o tej porze z pracy. Dla szkolnych i przedszkolnych dzieci oznacza to, że wyjdą na dwór po ciemku lub wcale. Moim zdaniem, im starsze dziecko, tym trudniej. Mój najstarszy 9-letni syn zwykle marudzi, kiedy ma wyjść na dwór w chłodne dni. Sytuacja diametralnie się zmienia, kiedy na dworze pojawiają się jego koledzy. Wtedy gotów byłby nocować na podwórku. Dla starszych dzieci, grupa rówieśnicza staje się szczególnie ważna i motywująca. Nie chcą wychodzić na dwór, nie dlatego, że jest zimno i ciemno, ale dlatego, że nie ma się z kim bawić.

zabawa na podwórku

W przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych badaniach na dużą skalę, pytano dzieci o preferencje dotyczące zabawy. Zabawa na świeżym powietrzu z przyjaciółmi znalazła się na pierwszym miejscu.

89% dzieci stwierdziło, że woli bawić się na świeżym powietrzu z przyjaciółmi niż oglądać telewizję, a 86% stwierdziło, że wolą zabawę na dworze z kolegami niż gry komputerowe.

Peter Gray „Free to Learn – Why Unleashing the Instinct to Play Will Make our Children Happier, More Self-Reliant, and Better Students for Life”

Coś tu się nie trzyma kupy

Czy te wyniki nie są zaskakujące?! Intuicyjnie jako główną przyczynę niechęci dzieci do podwórka wymienia się szeroki dostęp do elektroniki, ale coś tu się nie zgadza… Jeśli badania mówią, że dzieci chcą bawić się na dworze z kolegami bardziej niż siedzieć przed ekranem, to może problem nie leży po ich stronie? Może to rodzice dla świętego spokoju pozwalają dzieciom na godziny z elektroniką, a potem mówią, że dzieci nie chcą wychodzić na dwór…? Mając perspektywę zabawy w pojedynkę, w często ponurej jesiennej aurze, dziecko woli telefon lub telewizor.

Czy zatem można jakoś temu zaradzić?

Sprawa jest złożona i nie ma jednej przyczyny. Wspomniana elektroniczna rozrywka, smog, choroby, styl życia, lenistwo lub przemęczenie rodziców, itd.

Warto na pewno pomóc dzieciom tworzyć okazje do zabaw w towarzystwie kolegów. Przydałoby się usprawnienie komunikacji między sąsiadami i planowanie wspólnych godzin zabawy na dworze. Tam gdzie są atrakcyjne miejsca do zabawy: dobrze oświetlone i wyposażone place zabaw, boiska, skateparki, czy tory dla BMXów i hulajnóg, jednocześnie widać więcej dzieci. Jednak najważniejsza jest pomoc i zachęta samych rodziców.

Skoro nawet w więzieniu dba się o zapewnienie potrzeby wyjścia na dwór, to znaczy, że jest to jedno z podstawowych praw człowieka. Warto poważnie myśleć, jak zmieniać nawyki i usprawniać codzienność, aby nie zabrakło w niej czasu na podwórko.

Jeśli widzisz potrzebę zabawy na podwórku o każdej porze roku, polecam ci również mój artykuł na temat odpowiedniego doboru ubrań na chłodne dni:

5 przepisów jak (NIE)ugotować dzieci?

Dodaj komentarz